Programy Partnerskie raz jeszcze

Krzysztof Wróbel

Witaj. Cieszę się, że mogę Cię gościć na moim Blogu. Mam nadzieję, że to co tutaj zamieściłem było Ci w czymś pomocne. Jeżeli chcesz, żebym stworzył dla Ciebie stronę internetową, zapraszam na stronę firmową Agencja Kreatywna lub do kontaktu mailowego: krzysztof@epraktycznie.pl

Może Ci się również spodoba

  • Sylwek Nalepa

    Moim zdaniem aby zarabiać w programach partnerskich i nie tylko bo w każdym biznesie MLM, zaczynając trzeba dać sobie rezere czasową np; powiedzieć sobie że robię to ale przez pół roku nie uwidzę z tego pieniedzy. Do tego oczywiście musi dojść systematyczność i postawiony przez siebie cel oraz plan pzynajmniej z miesięcznym wyprzedzeniem.
    pozdrawiam

    • Zgadzam się z Tobą w 100%.
      Programy partnerskie, to jednak nie MLM. Nawet jeśli są one (PP) dwupoziomowe.
      W PP zawsze chodzi głównie o sprzedaż klientowi i prowizję z niej wynikającą.
      W MLM ważniejsze jest zbudowanie relacji z partnerami.
      Dużego biznesu w ramach MLM nie zbudujesz samodzielnie. Ten biznes to ludzie, nie produkty. Produkty muszą być, bo coś musi generować obrót ale nie są one głównym punktem skupienia.
      W PP koncentrujesz się bardziej na kliencie, na tym, żeby „zapragnął” Twojego produktu czyli na marketingu zakończonym sprzedażą (bo po co robić marketing bez sprzedaży).
      Dobry (czytaj stabilny) MLM to taki, który jest zbudowany na sukcesie innych osób (Twoich rekomendowanych). Gdy oni nie zarobią – Ty też nie zarobisz…
      Partnerzy działający w PP raczej koncentrują się na własnych zyskach, własnym sukcesie (bez względu na jego rozmiar), niż na sukcesach innych partnerów.
      Mówię to oczywiście na podstawie własnych obserwacji, oczywiście nie musisz się z tym zgodzić.
      Jednak co do głównej Twojej tezy, o tym, że pieniądze pojawiają się po jakimś czasie (opóźniona gratyfikacja) to nie jest to tylko domeną PP czy MLM ale każdego rodzaju biznesu…
      Często jednak za MLM i PP zabierają się ludzie, którzy chcą mieć natychmiast efekty, pieniądze i jak nie ma ich po tygodniu czy miesiącu to rezygnują i szukają czegoś innego, szybszego… Znajdują i wtedy okazuje się, że ten nowy sposób, też wymaga zaangażowania i efekty nie pokazują się od razu….
      Tak szukać można całe życie. Wynika to jednak z tego, że mamy często zakodowany głęboko sposób myślenia pracownika etatowego…
      Myślimy jak człowiek, który sprzedaje swój czas za pieniądze. Wymienia życie na złotówki….
      To jest łatwiejszy sposób na życie. Trudniej jest stworzyć coś własnego od zera (nie ważne czy samodzielnie czy w ramach jakiegoś systemu). Gdy tworzysz coś, inwestujesz swój czas a nie sprzedajesz go. Inwestujesz!
      Inwestując jednak narażasz się na to, że nie masz gwarancji na to, że ktoś ci za to cokolwiek zapłaci…
      Sam jesteś swoim „gwarantem” a bycie nim powoduje, że musisz przejąć odpowiedzialność za siebie… za swoje życie…
      Tutaj jeszcze dochodzi element wiary w to co robisz.
      To już temat na inną okazję 😉
      Się rozpisałem…
      Dziękuję w każdym razie za komentarz:)

  • Daniel Gluziński

    Ja bym jeszcze od siebie dodał, że jest jeszcze trzecia grupa „uczestników”, którzy CHCĄ zarabiać na programach partnerskich, nie do końca osiągają efekty, ale się nie poddają, testują, szkolą się, próbują różnych sposobów, aż w końcu napływ prowizji nabiera systematyczności i osiągają swój postawiony cel.

  • Zdzisek

    Wejdź na Goldenline.pl tam znajdziesz dopiero zwolenników i przeciwników zarabiania na programach partnerskich a jeszcze wpisz słowo MLM do ciebie zlinczują.
    Wszystko zależy od podejścia do tematu zarabiania na PP jeśli chcemy to będziemy wszystko robić aby zarobić, jeśli nie będziemy się przykładać do wyniki będą też marne. Tak na marginesie w internecie jest kilka osób które zrobiły z PP stałe źródło dochodów.

    • Dzięki za ten komentarz.
      Zgadzam się w całej rozciągłości. Nie przyłożymy się do tematu – nie zarobimy. Tak jest wszędzie, gdzie zostajemy wynagradzani za efekty swojej pracy, a nie za sam fakt zaangażowania się w coś (często bezproduktywnego zaangażowania).
      Jeśli się głębiej nad tym zastanowić, to zrozumiałym jest to, że większość krytykuje niektóre pomysły na zarabianie (obojętnie czy będzie to MLM, Forex, programy partnerskie czy inny rodzaj działalności w której przyjmuje się 100% odpowiedzialność za swoje efekty/ wyniki.
      Większość ludzi nie jest gotowa takiej odpowiedzialności udźwignąć bo wygodniej jest poszukać „pracy” gdzie ktoś inny powie co i jak robić należy… a nikt przecież nie powie, że nie odniósł w jakiejś dziedzinie choćby małego sukcesu, bo jego działania były kiepskie…
      Łatwiej przecież powiedzieć, że coś nie działa. Dlatego krytyków zawsze będzie więcej…

  • Zarabianie na programach partnerskich to chyba najlepszy sposób na zarabianie w sieci. Zarabianie na własnych produktach także jest bardzo efektywne. Ja preferuję zarabianie na PP i tego uczę moich kursantów dając im ponad 15h różnych szkoleń za darmo i konsultując z nimi ich biznes w internecie 🙂

  • Aldona

    Skoro tyle osób się tym zajmuje, to mam nadzieję, że nie udają, że zarabiają bo jaki miałoby to sens, wszystkie filmy eventy, kursy, spotkania, emaile, listy adresowe i ki wie co dalej!