Jaki Blog?

Krzysztof Wróbel

Witaj. Cieszę się, że mogę Cię gościć na moim Blogu. Mam nadzieję, że to co tutaj zamieściłem było Ci w czymś pomocne. Jeżeli chcesz, żebym stworzył dla Ciebie stronę internetową, zapraszam na stronę firmową Agencja Kreatywna lub do kontaktu mailowego: krzysztof@epraktycznie.pl

Może Ci się również spodoba

  • anna

    Bardzo przydatne informacje! Zerknęłam na swoją stronę – co znajduje się w lewym górnym, co w prawym pod nagłówkiem… Jak widać – graficznie nieintuicyjne – przynajmniej dla mnie.
    http://www.poasp.pl

  • KS

    Używam motywu BullAndBears (dołączam obrazek).

    Zakładki koło nagłówka to podstrony.
    Natomiast te napisane białą czcionką na większym pasku to kategorie.

    Na swojej stronie w ogóle nie będę mieć kategorii, dlatego chcę aby zamiast nich na pasku głównym widniały strony (podstrony/zakładki) . A na górze np. już ich nie było, albo były tylko wybrane.

    Czy da się jakoś to zmienić? Proszę o odpowiedź.

  • Marek

    Miałem podobne i wiele innych wątpliwości. Opisałem je wszystkie (mam nadzieję) na moim blogu: http://superzarobek.wordpress.com

  • Szymon

    Kurcze Krzysztofie odnośnie linków partnerskich na blogu niestety muszę przyznać, że Polacy mają mentalność psa ogrodnika nie dość, że usuną identyfikacje z linku partnerskiego to i tak kupią produkt, ale na zasadzie żeby osoba polecająca nie zarobiła

    • Trochę to bolesna prawda ale prawda… Sporo ruchu można „uratować” maskując linki. Niestety, jeśli ktoś jest „oblatany” i włoży w to kilka, kilkanaście klików (zamiast jednego), to i tak znajdzie „czysty link”. Często jednak tylko tak mu się wydaje, bo na komputerze leży ukryte ciasteczko innego partnera…
      Zamiast się tym jednak zamartwiać, sprawmy, żeby maksymalnie dużo naszych „ciasteczek” leżało gdzieś w zapomnianych zakamarkach internetu… a najlepiej na komputerach potencjalnych klientów…

      • Dariusz Dahm

        Panowie zapewne macie racje, ale tak się zastanawiam na ile to jest etyczne takie podrzucanie ciasteczek nieświadomym użytkownikom naszych serwisów.

        • Tak samo można zadać pytanie, na ile etyczne jest to, że przedstawiciele handlowi mają płacone z pieniędzy, które są doliczane do ceny produktu jaka jest po jego wyjściu od np. producenta… Albo jeszcze lepiej. Na ile etyczne jest, że płacimy za reklamę jakiegoś produktu nawet, jeśli tej reklamy nie oglądamy w telewizji 🙂
          To nie ma nic wspólnego z etyką. Programy partnerskie są mechanizmem, który umożliwia partnerom osiąganie zysków z tytułu polecania innym użytkownikom sieci produktów czy usług firmy xyz. Dla klienta nic się w cenie nie zmienia. Wszystko kosztuje tyle samo.
          Ciasteczka, czyli pliki cookie są jedynym (chyba jedynym) rozsądnym mechanizmem dzięki któremu można zidentyfikować numer partnera, dzięki któremu weszliśmy na daną stronę i coś zamówiliśmy.
          Trudno mi sobie wyobrazić, żeby przed kupieniem czegokolwiek (mi jako klientowi) za każdym razem wyskakiwał komunikat: „Przed dokonaniem zakupu proszę o podanie id partnera dzięki któremu wszedł Pan na naszą stronę”…
          Taką rolę pełnią ciasteczka, które przecież są wykorzystywane nie tylko w programach partnerskich. Każda strona, praktycznie, stosuje ten mechanizm. Choćby dlatego, żeby podświetlić linki w które już kliknęliśmy…
          Nie etycznym jest, oczywiście to moja subiektywna opinia, wycinanie linków osób, dzięki którym znajdujemy produkt lub usługę, która rozwiązuje jakiś nasz problem.
          Rozumiem partnera, który wycina link konkurencji i wkleja własny (jeśli oczywiście PP płaci prowizje od własnych zakupów) ale nie rozumiem wycinania tylko dla samego wycinania. Tylko po to, żeby ktoś nie dostał zapłacone za pracę jaką wykonał mimo, że „wycinający” nie ma z tego kompletnie nic…